Takiego prezentu się nie spodziewałam! W Walentynki zamiast na romantyczną kolację, mój chłopak zaprosił mnie właśnie do escape room. Dodatkowo dogadał sę z kumplem i wybraliśmy się w dwie pary. Mówię Wam bawiłam się dużo lepiej niż na zwykłej kolacji. Chłopak wybrał pokój Indiana, bo przepadam za filmami z tej serii. No i się nie zawiodłam. Wszystkie zagadki były świetnie dopracowane a my nie nudziliśmy się ani przez minutę. Co prawda nie udało się nam wyjść bez podpowiedzi. Już nie mogę się doczekać kiedy kolejny raz wybierzemy się do Room Escape Warszawa.








